.:Guests booK:.

.:Look at writes:.
.:Write down:.

.:ArchiveS:.

2006
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2005
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2004
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2003
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień

.:Link mE:.




.:LinkS:.

Auli
Ihahaczka
Kamka
Kasztanowa
Klara
Kostka
Kucyk
Nikita
Sonia
Żabcia*
Żolka

 

2006-10-15 | 13:43:30
"Zmiany :P"

Noo.. Wreszcie się doczekaliście :* :D Kosztowało mnie to duuużo czasu i nerwów, ale efekt jest całkiem niezły. Musiałam wszystko zmienić, dosłownie wszystko. Ale się udało. Jestem chora, więc mogłam sobie pozwolić na odświeżenie bloga ;). Powiedzcie, jak wam się nowa szata graficzna podoba, co? :P

Żaba jest na emeryturze - nie będzie już startować. Najprawdopodobniej również koniec z alergią Watry, bo robią dla niej w niemczech autoszczepionkę i antygeny ;). Vanilcia duuuuża, ma już ze 135 - 137 cm ;). Na dłuższą notkę musicie troszkę poczekać.

A i jeszcze jedno: Nie komentujecie!! :[ Strzelę Focha!!! :P

| skomentuj (14)

~~~~~


2006-07-21 | 20:27:49
"O wszystkim i o niczym .. :P // Zdjęcia cz. I"

Noo... Chyba by wypadało notkę napisać... :P Trochę się działo.. Nawet nie pamiętam tak za bardzo co :P :P :P zacznijmy może.... od zawodów... tylko gdzie były te pierwsze?.. :/ Dobra... Piszę od zawodów w Łosiu (11.06).

Przyjechał koniowóz z przyczepą i z Aretino i Elektem w środku. Żaba odmówiła wejścia do koniowozu ze swoim ukochanym :P, więc jechała sama w przyczepie. Ja pakowałam Żabę, a mama pakowała rzeczy i poprosiłam ją, żeby wzięła siodło, a ona - tak, tak... :P
Dojechaliśmy na miejsce, muszę siodłać konia, a tu... DUPA!!! :P Siodła nie mam (bu ha ha ha ha :D) Mama nie zapakowała mi siodła.. Całe szczęście udało się pożyczyć i jechałam w siodle ujeżdżeniowym, z zadużym popręgiem i bez podogonia :P. Jak będę miała zdjęcia to pokażę ;)

Bajardo 17 - 18.06.2006
W piątek (16.06) pojechałam z Agnieszką do Bajardo. Pierwszego dnia było ujeżdżenie. Mi się nie podobało, jechałam (podobno) jak na ścięcie :P, ale trenerce się podobało, tyle, że nic nie robiłam na czworoboku. Wyglądało to jak "koniu jedź" :P. Drugiego skoki. Troszku lepsiej :P Byłam 2 i 4. Było fajnie, po za podłożem.
Na tych zawodach mój koń otrzymał ksywę Rambo ;)

Eliminacje do OOM i MP LZS 30.06 - 2.07.2006

No... :/ Ekhm... Trochę gorzej. Było beznadziejnie :P Na czworobokach: Głowa w chmurach (mój koń lubi oglądać niebo :P), ustawienie tylko i wyłącznie w lewo, zagalopowań ze stępa brak, pomylenie nogi :P, ale za to za zatrzymanie 8 dostałam :P. Byłam w eliminacjach 7, a w MP LZS 2.

No... To tyle zanudzania Was moimi zawodami, teraz ciekawsza część.

15.07 kupiłam siodło ujeżdżeniowe firmy County Saddlery model Competitior :].

ZDJĘCIA ;)!

26.05.2006 - Zdjęcia z serii "Dresaż w dżinsach :P

Rozprężenie - Karolina na Żabie
"Jestem nieśmiała i się schowam" - Karolina na Żabie
"O nie.. Skończyło się... Pani wsiada..." - Ja i Żaba
"Przechlapane... :("
Dostaw cholero mała te nogi! :P
"A jak się wygnę w drugą stronę to co zrobisz?" :P
"Ale jestem śliczna... :D"
"Zaraz cię zwalę!!! :[" Wkurzona Żaba :P
Znowu te nogi... :/ Poprawi sie :P
"...A teraz to my się pokłucimy!" :P
"Ugh.. Zmusiła mnie do ładnego chodzenia... :/" :] Po kłutni ;)
"Nareszcie ten przygłup ze mnie zszedł! :D"
"...i ona myśli, że będę ładnie chodzić.... bu ha ha ha ha :P" - Karolina na Żabie


Narazie tyle, bo nie dojdziecie do końca :P A... I mi tu komentować bo focha strzelę, a ma być niedługo nowy lay.

| skomentuj (8)

~~~~~


2006-05-06 | 17:18:46
"Without You I die... I disappear..."

W sumie temat się nie trzyma ani dupy ani... niczego... W ogóle jakoś tak... dziwnie jest :/ Jakoś tak... smutno ? :| Ale nie ważne... Wolę napisać o koniach niż o moim dennym życiu...

***


...W poniedziałek jak mama pojechała do pracy miałam jeździć na Żabie no więc poszłam... Ale zamiast wędzidła załorzyłam na mojego ponoszącego konia kantar sznurkowy i... Pojechałam w teren... 'Pojechałam by się zabić, a wróciłam żywa... - a szkoda.. Nie żałowałabym, bo mam już dosyć!!! Ale mój koń jak na złość chodził bardzo fajnie...

***

W środę miałam trening skokowy... na... KANTARZE SZNURKOWYM!! Aaa... Mój koń jest zaje....no... teges... zajebisty :] Jadę zawody na halterku :D

***

W piątek jeździła baggins, robiłam za trenera :P (bo ostatnio to ja w ogóle trener jestem... JAK Z KOZIEJ DUPY TRĄBA xD) no i do obowiązków trenera należy... TARGANIE DRĄGÓW!!! Aaa... I regółki: "Pięta w dół, palce do konia, łydka do tyłu", lub "Nie przekładaj ręki, wyżej ręka, równo, nie kręć nimi jak kierownicą :P" i w ogóle mam takie teksty, że szkoda słów...

***

Dzisiaj byłam w terenie i tyle... A teraz troche o moim Vaniśku :)...
Fotki zaraz dam... Ale teraz opis :):

Imię: Wonderful Vanilla
Data ur.: 20.03.2006r.
Rasa: małopolska
Wzrost: ...115?...
Matka: Watra/Wieczór
Ojciec: Harpun
Ruch: Booooossski :D
Bonitacja: Musi dostać min. 81 ptk!! :D

A teraz fotki małego potwora i zjadacza wszystkiego co się da :):

Nie chce mi się wstawiać więc klikajcie:


Vani
Vaniś

| skomentuj (18)

~~~~~