Noo.. Wreszcie się doczekaliście :* :D Kosztowało mnie to duuużo czasu i nerwów, ale efekt jest całkiem niezły. Musiałam wszystko zmienić, dosłownie wszystko. Ale się udało. Jestem chora, więc mogłam sobie pozwolić na odświeżenie bloga ;). Powiedzcie, jak wam się nowa szata graficzna podoba, co? :P
Żaba jest na emeryturze - nie będzie już startować. Najprawdopodobniej również koniec z alergią Watry, bo robią dla niej w niemczech autoszczepionkę i antygeny ;). Vanilcia duuuuża, ma już ze 135 - 137 cm ;). Na dłuższą notkę musicie troszkę poczekać.
A i jeszcze jedno: Nie komentujecie!! :[ Strzelę Focha!!! :P
Noo... Chyba by wypadało notkę napisać... :P Trochę się działo.. Nawet nie pamiętam tak za bardzo co :P :P :P zacznijmy może.... od zawodów... tylko gdzie były te pierwsze?.. :/ Dobra... Piszę od zawodów w Łosiu (11.06).
Przyjechał koniowóz z przyczepą i z Aretino i Elektem w środku. Żaba odmówiła wejścia do koniowozu ze swoim ukochanym :P, więc jechała sama w przyczepie. Ja pakowałam Żabę, a mama pakowała rzeczy i poprosiłam ją, żeby wzięła siodło, a ona - tak, tak... :P
Dojechaliśmy na miejsce, muszę siodłać konia, a tu... DUPA!!! :P Siodła nie mam (bu ha ha ha ha :D) Mama nie zapakowała mi siodła.. Całe szczęście udało się pożyczyć i jechałam w siodle ujeżdżeniowym, z zadużym popręgiem i bez podogonia :P. Jak będę miała zdjęcia to pokażę ;)
Bajardo 17 - 18.06.2006
W piątek (16.06) pojechałam z Agnieszką do Bajardo. Pierwszego dnia było ujeżdżenie. Mi się nie podobało, jechałam (podobno) jak na ścięcie :P, ale trenerce się podobało, tyle, że nic nie robiłam na czworoboku. Wyglądało to jak "koniu jedź" :P. Drugiego skoki. Troszku lepsiej :P Byłam 2 i 4. Było fajnie, po za podłożem.
Na tych zawodach mój koń otrzymał ksywę Rambo ;)
Eliminacje do OOM i MP LZS 30.06 - 2.07.2006
No... :/ Ekhm... Trochę gorzej. Było beznadziejnie :P Na czworobokach: Głowa w chmurach (mój koń lubi oglądać niebo :P), ustawienie tylko i wyłącznie w lewo, zagalopowań ze stępa brak, pomylenie nogi :P, ale za to za zatrzymanie 8 dostałam :P. Byłam w eliminacjach 7, a w MP LZS 2.
No... To tyle zanudzania Was moimi zawodami, teraz ciekawsza część.
15.07 kupiłam siodło ujeżdżeniowe firmy County Saddlery model Competitior :].
ZDJĘCIA ;)!
26.05.2006 - Zdjęcia z serii "Dresaż w dżinsach :P
W sumie temat się nie trzyma ani dupy ani... niczego... W ogóle jakoś tak... dziwnie jest :/ Jakoś tak... smutno ? :| Ale nie ważne... Wolę napisać o koniach niż o moim dennym życiu...
***
...W poniedziałek jak mama pojechała do pracy miałam jeździć na Żabie no więc poszłam... Ale zamiast wędzidła załorzyłam na mojego ponoszącego konia kantar sznurkowy i... Pojechałam w teren... 'Pojechałam by się zabić, a wróciłam żywa... - a szkoda.. Nie żałowałabym, bo mam już dosyć!!! Ale mój koń jak na złość chodził bardzo fajnie...
***
W środę miałam trening skokowy... na... KANTARZE SZNURKOWYM!! Aaa... Mój koń jest zaje....no... teges... zajebisty :] Jadę zawody na halterku :D
***
W piątek jeździła baggins, robiłam za trenera :P (bo ostatnio to ja w ogóle trener jestem... JAK Z KOZIEJ DUPY TRĄBA xD) no i do obowiązków trenera należy... TARGANIE DRĄGÓW!!! Aaa... I regółki: "Pięta w dół, palce do konia, łydka do tyłu", lub "Nie przekładaj ręki, wyżej ręka, równo, nie kręć nimi jak kierownicą :P" i w ogóle mam takie teksty, że szkoda słów...
***
Dzisiaj byłam w terenie i tyle... A teraz troche o moim Vaniśku :)...
Fotki zaraz dam... Ale teraz opis :):
Imię: Wonderful Vanilla Data ur.: 20.03.2006r. Rasa: małopolska Wzrost: ...115?... Matka: Watra/Wieczór Ojciec: Harpun Ruch: Booooossski :D Bonitacja: Musi dostać min. 81 ptk!! :D
A teraz fotki małego potwora i zjadacza wszystkiego co się da :):